Portal Bajo.pl poleca:


Zaloguj się
Login

Hasło




» Nie pamiętasz hasła?
» Załóż konto
 
Aktualności

Pudzian specjalnie dla nas: "będę jak rozwścieczony byk!"

06.05.2010 08:47
W swojej drugiej walce w formule MMA zapowiada rzeź na ringu. Chce szybko skończyć z przeciwnikiem, aby odpocząć przed kolejnym pojedynkiem.To będzie rzeź. Będę jak rozwścieczony byk, którego właśnie wypuszczono z klatki - tak w rozmowie z naszym serwisem zapowiada walkę z Japończykiem Yusuke Kawaguchim, Mariusz Pudzianowski.

Przypomnijmy, że do ich pojedynku dojdzie w piątek w katowickim Spodku.

Pierwszą walkę w formule MMA Pudzianowski stoczył z Marcinem Najmanem i bez większych problemów wygrał ją przed czasem. Teraz może być jednak o wiele trudniej. Kawaguchi wywodzi się z judo, a w MMA ma za sobą 11 zwycięstw i tylko jedną porażkę. Poza tym Pudzianowski dwa tygodnie później stoczy walkę w USA z byłem mistrzem prestiżowej federacji UFC, Timem Sylvią.

Zawsze byłem ryzykantem, choć przyznam, że dopiero teraz to do mnie dociera. Szanuję każdego rywala, ale wychodząc do ringu, nie zamierzam przegrać - twierdzi „Pudzian”. - Dlatego piątkowy pojedynek chcę szybko rozegrać, żeby być jak najmniej obity. Rzucę się na rywala jak wygłodniałe zwierzę, a jeśli sprowadzę go do parteru, to będzie po walce.

Siłacz będzie miał jednak bardzo mało czasu na regenerację przed następnym pojedynkiem.

Wiem, że wielu ludzi mówi już o mnie, że odbiła mi „sodówka” i czuję się już bardzo mocny. To nieprawda, nadal pozostaję tym samym Mariuszem i doskonale zdaję sobie sprawę, że w MMA jestem jeszcze żółtodziobem. Po prostu wiem jak ciężko pracowałem na treningach, dlatego jestem pewny swego. A kibicom mogę obiecać, że będzie bardzo ostro - zadeklarował były strongman.

Pod kątem bokserskim Pudzianowskiego przygotowywał Krzysztof Kosedowski. Brązowy medalista olimpijski z Moskwy w boksie w wadze piórkowej, ostatnio skrytykował na łamach prasy umiejętności pięściarskie „Pudziana”. Według niego brakuje mu szybkości , odpowiedniej koordynacji ruchowej i przede wszystkim podstaw boksu. Poza tym według Kosedowskiego, Pudzianowski nie zainkasował jeszcze silnego ciosu, więc nie wiadomo, jak się po nim zachowa.

Jeżeli trener w ten sposób wypowiada się o swoim podopiecznym, to świadczy to tylko o samym trenerze - odparł Pudzianowski, który nie chciał odpowiedzieć czy oznacza to zakończenie współpracy z Kosedowskim. - Zostawiam to bez komentarza.
Źródło: pudzian.plnapisał Kamil

Wasze komentarze


Informacja  Zarejestruj się lub zaloguj aby nie pisać anonimowo i nie wpisywać kodu
Połącz z Facebookiem
Twój e-mail

Twój komentarz

Przepisz cyferki ;)
Kod